Początki pracy
Muszę zacząć analizować to odkąd poznałem Weronikę. No było to w sumie już dość dawno. I tak przez przypadek. Ja dopiero zaczynałem pracę w banku, Paweł był tam dyrektorem. Byliśmy przyjaciółmi i szczerze powiedziawszy to dlatego dostałem tam pracę. Weronika dopiero co skończyła studia i Paweł przyjął ją do pracy. Nie zwróciłem na nią na początku uwagi. No dziewczyna jak dziewczyna. Akurat tych było w pracy pod dostatkiem. A ja miałem dość duże powodzenie. Także nie rozglądałem się za jakąś jedną nową dziewczyną. Wiedziałem tylko, że Paweł przyjął do pracy jakąś szarą myszkę. Tak ją przynajmniej określił. Stwierdził, że w sumie, gdyby inaczej się ubrała, trochę pomalowała i założyła soczewki zamiast okularów wyglądałaby stokroć lepiej. Wiedziałem to wszystko od kumpla, bo często u niego przesiadywałem. I któregoś dnia, kiedy właśnie znów obijałem się w robocie do Pawła przyszła Weronika, bo coś potrzebowała. A właściwie w czymś się pogubiła i nie bardzo mogła dojść do ładu z tym, co zrobiła.
 
© www.wspominki.eu