Przerwanie rozmyślań
Nagle wróciłem do rzeczywistości. Jejku, jak ja się rozmarzyłem. Myśli mi pogalopowały, ale może to pomoże mi sobie jakoś to wszystko poukładać. Bo nie powiem, żebym się nie przejmował tym, co się w najbliższym czasie wydarzy. W pracy szczególnie odczuje to Weronika, bo wiadomo, że mnie nikt nie tchnie. Właśnie, ona sobie śpi w pokoju obok, a ja się na to zgodziłem. Ale myślę, że tak będzie dla nas lepiej. Przynajmniej na początku. Bo to chyba byłoby za wcześnie na to. Tym bardziej, że jesteśmy parom od dziś. Więc samo przez się mówi, że spanie razem to żaden pomysł. Spojrzałem na zegarek i aż się przestraszyłem. Ludzie, to już jest 2 w nocy. Zostało mi parę godzin snów. I jeszcze Werkę będę musiał obudzić, żeby przestała się spóźniać do pracy. W sumie teraz, to może być jej dość trudno, bo będzie ze mną jeździła. A oprócz tego sam osobiście będę mógł ja z tego wyra wyciągnąć. Więc nawet będzie wcześniej niż powinna. Odwróciłem się na drugi bok, ale jakoś nie mogłem zasnąć. Ciągle miałem przed oczami uśmiech Weroniki. I co więcej, już teraz mojej Weroniki.
 
© www.wspominki.eu