Totalne rozkojarzenie
Odkąd zapadły decyzje dotyczące integrowania się, to o niczym nie mówiło się w banku. Każdy jakoś brnął do tego tematu i nie było na to żadnej rady. No jejku, co się dziwić, rzadko się zdarza, żeby wszyscy razem spotkali się gdzieś razem po robocie i mogli zobaczyć jak kto się zachowuje. Ja to już w ogóle nie mogłem się skupić na pracy. Latałem jak wściekły, przynajmniej tak stwierdził Paweł. Chłopie, czy Ty się wreszcie weźmiesz do roboty? Bo jak Cię strzelę w palnik to się przewrócisz. Przecież Ty od wczoraj tylko kłapiesz dziobem. Z tego to zysków na pewno nie będzie. Aj tam, raz mógłbyś sobie darować gadanie o zyskach. Tutaj się taka fajna impreza szykuje, a Ty o takich dziwactwach gadasz. No nie idzie się z Tobą dogadać. Nie zapomnij, że dziś na 13.00 masz umówione spotkanie. Bo jak nie pójdziesz to Ci obiecuję, że zostaniesz opiórkowany. W sumie to jakoś szczególnie mocno się nie przestraszyłem, ale Paweł miał rację, muszę się do jakiejś roboty zabrać, bo aż głupio. Więc schowałem się do swojego pokoju i zacząłem przygotowywać się do umówionego spotkania.
 
© www.wspominki.eu