Wyszło szydło z worka
Okazała się niesamowicie mądrą kobietą. Ja byłem pod totalnym wrażeniem. Nie wiedziałem co mam jej powiedzieć. Przecież to wcale nie było takie oczywiste, a ona wyrecytowała to jak nauczony wierszyk. Weronika, a skąd Ty wiedziałaś jak to ma być zrobione. No nie wytrzymałem no, musiałem zapytać. Przecież tłumaczyłem to tak wielu osobom i to nie po jednym razie, tylko po trzy, cztery. Ale Ciebie wystarczy dobrze słuchać i można wyciągnąć wnioski i to bardzo jasne. Bo kiedy się posłucha co mówisz, to samo wychodzi rozwiązanie. A dobrze w ogóle powiedziałam? Jejku jaka mądra dziewczyna. I okazuje się, że jako jedyna mnie słucha. No to pięknie. Ja nie wiedziałem co mam przy niej mówić. Może nie miała ładnego stroju, czy odpowiednio dobranych okularów, ale na pewno była mądra. Podziękowała za wytłumaczenie, ślicznie się uśmiechnęła i powiedziała, że wraca do pracy, bo musi zrobić sprostowanie do błędu i napisać raport, bo jest na okresie próbnym no i wiadomo. Ta dziewczyna była niesamowita. Wtedy już poczułem, że my będziemy się lubić.
 
© www.wspominki.eu